Do sieci wyciekły kolejne rzekome maile, w których doradcy premiera Mateusza Morawieckiego mieli się zastanawiać nad pokazaniem premiera w mediach. Rozważano wywiady dla TVP i Polsatu, w których Morawiecki miałby w konkretny sposób trafiać do wyborców. „Wywiad przy stole z herbatą i polskim ciastem” – brzmi jedna z rad.

Przypomnijmy, że w połowie ubiegłego roku media obiegła informacja, że doszło do włamania na prywatną skrzynkę szefa KPRM Michała Dworczyka. Sam zainteresowany również potwierdził później, że faktycznie nieznane osoby miały dostęp do jego maili, a cała sprawa zostanie niezwłocznie wyjaśniona.

Choć fakt włamania na skrzynkę potwierdzono, nie jest jasne, jakie wiadomości zostały z niej wykradzione. Strona rządowa odcina się od komentowania sprawy i wskazuje, że atak hakerski pochodził ze Wschodu, dlatego część maili mogła zostać wykradziona i następnie zmanipulowana w taki sposób, by przedstawić autorów maili w złym świetle. Władza nie odnosi się do sprawy i nie komentuje, które wiadomości są autentyczne, a które nie.

Wywiad przy stole z herbatą i polskim ciastem”

Tymczasem do sieci wyciekły kolejne rzekome maile. Wiadomości datowane są na wrzesień 2018 roku i wymieniane są między premierem Mateuszem Morawieckim a jego doradcami. Choć szef KPRM Michał Dworczyk nie uczestniczy w wymianie zdań, widnieje w kontaktach, które otrzymały wiadomość do wglądu.

Jak wynika z rzekomych maili, otoczenie premiera ma się zastanawiać, jak pokazać Morawieckiego, by wyborcy go poparli. Pierwszy mail, który Morawiecki poddaje pod dyskusję to propozycja od nieznanej osoby, by Morawiecki pojawił się w programie TVP Woronicza 17, gdzie prowadzący Michał Rachoń porozmawia z nim o w luźnej atmosferze. „Bez krawata, przy stole z herbatą i polskim ciastem, porozmawiać o dokonaniach, planach, samorządach, ale też troszkę o życiu” – brzmi propozycja. „Może w tle bawiące się dzieci. Takie śniadanie z PMM” – czytamy dalej.

„A jest jakiś taki program też w Polsacie?”

Reszta rzekomych adresatów zaczyna się zastanawiać, czy pomysł faktycznie jest dobry. Wątpliwości wzbudza fakt, że program w TVP nie przekona niezdecydowanych wyborców, a tylko twardy elektorat PiS, którego przekonywać już nie ma konieczności. Tomasz Poręba ma jednak wtedy uzasadniać, że to będzie też formuła mobilizująca elektorat PiS do pójścia na wybory.

„A jest jakiś taki program też w Polsacie na przykład?” – maił dodatkowo dopytywać premier. Ostatecznie Waldemar Paruch miał podsumować, że potrzebne są dwa wywiady”. 1. W TVP1, ale nie u Rachonia. Taki dla naszych wyborców mobilizujący. Może być programowy. 2. W Polsacie luźny, pokazujący premiera, na którego należy zagłosować z powodów emocjonalnych i wizerunkowych. Należy poszukać programów odpowiednich do tej formuły” – miał pisać.

Źródło: WPROST.pl

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *