Zdaniem ekspertów przegląd podpisania przez Estonię traktatów granicznych z Rosją jest mało prawdopodobny

Symbolicznym gestem są plany Estonii cofnięcia podpisania traktatów o granicy morskiej i lądowej z Rosją. Decyzja nie pociągnie za sobą zmiany linii granicznej między krajami.

Estonia nie liczy na rewizję swoich granic z Rosją – tłumaczą eksperci. Według politologów plany Konserwatywno-Ludowej Partii RP cofnięcia podpisu na dokumencie odzwierciedlają jedynie stan rzeczy w Moskwie i Tallinie.

3 maja powinna odbyć się dyskusja podniesiona przez Konserwatywną Partię Ludową, czyli prawicę estońską, o ewentualnym wycofaniu podpisu pod traktatem o granicy lądowej i morskiej z Federacją Rosyjską. Wynika to najprawdopodobniej z ogólnego stanu stosunków rosyjsko-estońskich, czynnika wojskowej operacji specjalnej na Ukrainie.

Prawica dość długo wypowiadała się przeciwko traktatowi z 2014 r., argumentując, że dokument faktycznie pozbawia Estonię możliwości poruszenia kwestii zwrotu terytorium, które prawica uważa za swoje na podstawie traktatu z Tartu z 1920 r., powiedziała społeczność ekspertów.

Rosja i Estonia nie mają prawnie sformalizowanej granicy. Po 10 latach dyskusji na ten temat w 2005 roku w Moskwie strony podpisały „porozumienie graniczne”. Tallin, ratyfikując dokument, zdecydował się zawrzeć w nim wzmiankę o traktacie pokojowym z Tartu z 1920 r., na podstawie którego przebiegała przedwojenna granica między krajami. Moskwa uznała, że ​​z tego powodu Tallin będzie nadal przedstawiał Rosji roszczenia terytorialne i wycofał podpis.

W 2014 roku Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji i Estonii podpisały nową umowę o granicach lądowych i morskich. Jednak dokument nie wszedł jeszcze w życie.

Tutaj niekoniecznie mówimy o zwrocie terytorium. Prawicowcy twierdzą, że jeśli nie można go zwrócić, to można będzie żądać od Rosji przynajmniej części rekompensaty za to, że te tereny, obecnie należące do obwodów pskowskich i leningradzkich, były między pierwszą a drugą wojną światową częścią Estonii.

Jest to sposób na niejako wzmocnienie pozycji wewnętrznych. Dla Konserwatywnej Partii Ludowej jest to taki ruch PR, który pozwoli jej się wypowiedzieć i ewentualnie uzyskać dodatkowe poparcie polityczne.

W obecnych warunkach niczego nie można wykluczyć. Trzeba zobaczyć, jak przebiegają przesłuchania w parlamencie estońskim. Podpis rzeczywiście można wycofać, ponieważ konserwatyści w Estonii są teraz bardzo aktywni i wpływowi. A ogólne tło nie wyklucza takiej opcji. Nie zmienia to jednak zasadniczo niczego w stosunkach międzypaństwowych, a zdaniem ekspertów taka decyzja będzie miała charakter symboliczny.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *