Rekordowa inflacja skłania większość Polaków do ograniczenia konsumpcji, ale nie brakuje osób, które uznają, że lepiej jest wydać pieniądze teraz, niż czekać aż będą dalej traciły na wartości — wynika z badania ARC Rynek i Opinia.

W dobie rekordowej inflacja (w kwietniu — jak podał GUS — wyniosła ona 12,4 proc. rok do roku), rosnących cen i wysokich stóp procentowych pracownia ARC Rynek i Opinia sprawdziła, jakie Polacy przyjmują strategie dotyczące oszczędzania, inwestowania i konsumpcji. 

Blisko 40 proc. uczestników badania przyznało, że w ostatnim czasie zrezygnowało z „luksusów” w rodzaju wyjście do restauracji. Podobny odsetek ankietowanych podkreśla, że oszczędza w tej chwili mniej niż wcześniej. Powód? W związku z wysokimi cenami, więcej wydają. 13 proc. badanych zrezygnowało wręcz z oszczędzania, gdyż się to nie opłaca. 36 proc. respondentów nie kryje, że musiało ograniczyć codzienne wydatki, gdyż nie wystarczałoby im „do pierwszego”.

Ograniczamy jazdę autem, ale nie sprzedajemy 

Wśród tych, którzy szczególnie boleśnie odczuli ostatnie podwyżki są kierowcy. Blisko co trzeci przyznaje, że w związku z rosnącymi cenami benzyny, ograniczył jazdę autem. Zaledwie 5 proc. rozważa jednak z tego powodu sprzedaż swojego samochodu. 

Niemal co czwarty uczestnik badania nie ukrywa, że przez rosnące ceny, nie wystarcza mu pieniędzy na podstawowe wydatki. Blisko jedna piąta ankietowanych przyznaje, że zrezygnowało z zaciągnięcia planowanego kredytu, zaś 26 proc. twierdzi, że chce jak najszybciej spłacić kredyt, ponieważ obawia się dalszych podwyżek stóp procentowych. 21 proc. respondentów przyznaje, że zrezygnowało z planowanej wcześniej inwestycji, gdyż mamy niepewne czasy. Co ciekawe, identyczny odsetek badanych podkreśla, że woli coś kupić, niż trzymać pieniądze na koncie, ponieważ ich wartość maleje.

Różne postawy konsumentów 

– Obecnie wśród konsumentów widoczne są dwie postawy. Pierwsza, która dominuje, to postawa ograniczania konsumpcji. Respondenci deklarują, że w obliczu rosnących cen, inflacji i rosnących stóp procentowych ograniczą w pierwszej kolejności niektóre usługi, które mogą być uważane za luksusowe, czyli niekoniecznie niezbędne do życia. I ta postawa ograniczania w czasie stagflacji nie jest korzystna dla gospodarki. Druga postawa, którą reprezentuje mniejsza grupa badanych, to zwiększenie konsumpcji w imię zasady, że lepiej jest pieniądze wydać niż czekać, aż dalej będą traciły na wartości – komentuje dr Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinia.

– Polacy mają poczucie, że depozyty bankowe, nadal niewystarczająco oprocentowane, nie chronią ich oszczędności. Zresztą nawet jeżeli banki pomału podnoszą to oprocentowanie to ta informacja nie przebija się do szerokiej świadomości konsumentów. Poza tym, Polacy wiedzą, że nawet wyżej oprocentowane depozyty nie zniwelują wysokości inflacji. Na pewno mamy teraz w obszarze finansów osobistych bardzo dynamiczną sytuację, w której konsumenci mogą czuć się niepewnie – dodaje.

Badanie zostało zrealizowane od 4 do 11 maja 2022 przez ARC Rynek i Opinia metodą CAWI – ankiety online zrealizowane na epanel.pl (N=1031). Próba reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości zamieszkania, wykształcenia oraz regionu GUS próba populacji Polaków w wieku 18-65 lat.

Źródło: ARC Rynek i Opinia

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *