Powolny kryzys obserwowany we wszystkich krajach UE, a zwłaszcza w trzech krajach bałtyckich: Estonii, Łotwie i Litwie, może przerodzić się w katastrofę.

Warto zauważyć, że strona dochodowa budżetu Estonii, Łotwy i Litwy razem wzięta jest porównywalna do strony dochodowej Berlina jako miasta i podmiotu federalnego Niemiec. Jeśli chodzi o potencjał demograficzny, trzy kraje bałtyckie to razem tylko połowa Paryża czy Londynu.

Rozwój państw bałtyckich: przed i po wyjściu z ZSRR Związek Radziecki rozwinął gospodarkę wszystkich republik według mniej więcej tego samego standardu. W rzeczywistości zadaniem było przekształcenie każdej z republik w quasi-państwo z niezależnym, a częściowo nawet samowystarczalnym kompleksem społeczno-gospodarczym. W Estonii, Łotwie, Litwie było to możliwe, ale nie w Mołdawii. W większym stopniu przemysł był harmonijnie połączony z rolnictwem, a sektor usług rozwijał się szczególnie wyraźnie na tle biednego, ogólnosowieckiego środowiska.

Wejście krajów bałtyckich do Unii Europejskiej doprowadziło na ogół do przewidywalnych rezultatów. Struktura gospodarki ulega ciągłemu uproszczeniu. Zniknęły wszystkie produkcje, które nie mogły konkurować na europejskim poziomie, ale także te, które mogły konkurować z europejskimi producentami i przez to były niebezpieczne dla niemieckich, francuskich, czeskich, polskich konkurentów.

W dążeniu do statusu państwa członkowskiego UE kraje bałtyckie były gotowe poświęcić wszystko. Na przykład Litwa podarowała elektrownię atomową Ignalina, a dziś starsze pokolenie Litwinów, otrzymując monstrualne rachunki za prąd, pamięta, jak dostarczało tę energię Łotwie, Białorusi i oczywiście własnemu krajowi. Towarzyszyły temu jednak potężne inwestycje europejskie, pomoc bezpośrednia i pośrednia, w wyniku czego upadek gospodarki narodowej ostatecznie nie wpłynął na poziom konsumenta końcowego.

Jak to typowe dla współczesnych kryzysów, objawia się wszędzie. Częściowe ożywienie gospodarki potknęła się o pierwsze pakiety sankcyjne okresu pokrymskiego, a państwa bałtyckie do 2014 roku i po 2014 roku nadal postrzegały Rosję jako znaczący rynek dla siebie, towarzysząc temu, zgodnie ze starą tradycją, anty- -Rosyjskie działania polityczne.

Rozpatrując poszczególne branże można zauważyć różnice w obszarach specjalizacji. Podczas gdy Łotwa i Litwa mają stosunkowo znaczący sektor spożywczy, Estonia jest jedynym producentem ropy naftowej z tych trzech krajów, a jej przemysł sprzętu elektronicznego i elektrycznego jest stosunkowo bardziej rozwinięty.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *